Jak zrobić strój pirata, który wygląda dobrze na żywo i na zdjęciach, a nie kosztuje fortuny?
Odpowiedź zależy od tego, ile czasu, materiałów i cierpliwości jest do dyspozycji, ale da się to ogarnąć krok po kroku nawet bez maszyny do szycia. W domowych warunkach można przygotować kompletny strój pirata – od koszuli i kamizelki, przez pasy i chustę, aż po opaskę na oko, hak i „broń” z kartonu. Wymagane są raczej podstawowe narzędzia niż zaawansowane umiejętności krawieckie. Wystarczy kilka prostych trików, żeby efekt wyglądał jak z planu filmowego, a nie z taniego sklepu z gadżetami. Poniżej opisane są konkretne rozwiązania z podziałem na elementy stroju, tak żeby dało się dowolnie je łączyć i dopasowywać.
Planowanie stroju pirata – od czego zacząć
Dobrze jest zacząć od krótkiego planu, zamiast od razu ciąć materiały. W pierwszej kolejności warto odpowiedzieć sobie na trzy pytania: dla kogo jest strój (dziecko, dorosły), ile ma wytrzymać (jedną imprezę czy cały sezon zabaw) oraz jaki ma być poziom „realizmu” – bardziej bajkowy czy bardziej „filmowy”.
Najbezpieczniej przyjąć prosty zestaw: koszula + spodnie lub spódnica + kamizelka + pasy + chusta. Do tego dochodzą akcesoria: opaska na oko, kolczyk, hak, ewentualnie miecz i pistolet z tektury. Taki układ pozwala szybko modyfikować strój – przykład: ten sam dół, ale inny pas i chusta i już wygląda jak inna postać.
Koszula i spodnie – baza przebrania
Najłatwiej wykorzystać rzeczy, które już są w szafie. Klasyczna piracka koszula to biała lub kremowa, luźna koszula z szerokimi rękawami. Sprawdzi się też zwykła męska koszula o rozmiar większa niż noszona na co dzień. Można ją delikatnie „postarzyć”, przecierając rękawy i dół papierem ściernym o drobnej gradacji lub mokrą gąbką z odrobiną kawy (dla beżowego odcienia).
Dolna część stroju jest jeszcze prostsza. Wystarczą ciemne spodnie: czarne, granatowe, ewentualnie brązowe. Dobrze, jeśli są raczej proste, bez nowoczesnych lampasów czy wielkich logotypów. W wersji bardziej stylizowanej można przyciąć nogawki nierówno – uzyskując „poszarpane” rybaczki. Wystarczy nożyczkami wykonać kilka nieregularnych trójkątnych wycięć i lekko potargać brzegi palcami.
W przypadku stroju dla dziewczynki lub kobiety świetnie wygląda także rozkloszowana spódnica, najlepiej w pasy lub w ciemnym kolorze. W połączeniu z grubym pasem i chustą na głowie od razu tworzy się czytelna piracka sylwetka.
Kamizelka, pas i dodatki z domowych materiałów
Kamizelka i pas to elementy, które wizualnie „robią” pirata. Nawet zwykła biała koszula z dżinsami po dodaniu ciemnej kamizelki, szerokiego pasa i chusty na głowie wygląda zupełnie inaczej. Dobrze jest zaplanować je tak, aby nie wymagały szycia, tylko cięcia i ewentualnie klejenia na gorąco.
Kamizelka bez szycia
Najprostsza kamizelka piracka może powstać ze starej bluzki, koszulki lub swetra. Idealnie, jeśli materiał jest w ciemnym kolorze: czarny, brązowy, ciemnozielony czy bordowy. Wystarczy usunąć rękawy i rozciąć przód na środku. Krawędzie można zostawić surowe – przy pirackim klimacie nie muszą wyglądać perfekcyjnie.
Jeśli pod ręką jest większy kawałek materiału (np. stare zasłony, prześcieradło, dres), można wyciąć prosty kształt: tył na szerokość pleców, przód z dwoma prostokątami zachodzącymi lekko na siebie. Do odrysowania kształtu przyda się inna kamizelka lub bluza – wystarczy z grubsza odwzorować kontury, bez idealnego dopasowania.
Bardziej „bogatą” kamizelkę da się zrobić z imitacji skóry lub grubszego filcu. Materiał tego typu dobrze trzyma formę i nie strzępi się na brzegach, więc nadal nie wymaga obszywania. Dodatkowy efekt dają dekoracyjne guziki – mogą być nawet tylko naszyte z przodu, bez realnego zapięcia.
Kto chce dorzucić odrobinę charakteru, może dodać do kamizelki proste naszywki z resztek materiału: niby-łaty, małą czaszkę wyciętą z białego filcu lub paseczki imitujące paski od broni. Te detale nie są obowiązkowe, ale bardzo podnoszą „filmowość” stroju.
Pas, szarfa i chusta na głowę
W pirackim stroju często występuje kilka warstw w talii. Podstawą jest szeroki pas lub szarfa, która podkreśla sylwetkę i „spina” cały kostium. Rolę pasa może pełnić stary skórzany pasek o kilka rozmiarów za duży, zapięty na dziurkę bliżej końca i zawinięty tak, aby koniec zwisał luźno.
Jeszcze lepszy efekt daje pas z materiału. Wystarczy prostokątny kawałek tkaniny o długości około 2–2,5 metra i szerokości 20–30 cm. Po złożeniu na pół wzdłuż i zawiązaniu w pasie wygląda jak solidna piracka szarfa. Dobrze sprawdza się bawełna, len, grubsza wiskoza – ważne, aby materiał nie był zbyt śliski.
Nad pasem można zawiązać węższą szarfę w kontrastowym kolorze – czerwonym, bordowym, szkarłatnym. Zwisające końce z boku lub z przodu automatycznie kojarzą się z filmowymi piratami. Jeśli strój ma wyglądać bardziej surowo, wystarczy jedna, ciemna warstwa w talii.
Chusta na głowie to z kolei zwykły kwadratowy lub trójkątny kawałek materiału. Najwygodniej zawiązać ją tak, żeby węzeł znalazł się z tyłu głowy, a końcówki opadały na kark lub ramię. Dobrze działają tkaniny w pasy albo w ciemnych, nasyconych kolorach – czerwień, czerń, granat. Zbyt jasne, pastelowe barwy psują piracki klimat.
Jeśli włosy są długie, warto związać je luźno pod chustą albo w niski kucyk. Do tego można dorzucić kilka „pseudo-warkoczyków” z muliny lub sznurka przywiązanych do gumki – imitują ozdobne zaplecione kosmyki bez konieczności pracy z całymi włosami.
Pirackie akcesoria: opaska, hak, kolczyk, broń z tektury
Bez akcesoriów strój wygląda raczej jak „marynarz w koszuli”. To dodatki nadają mu charakter. Warto jednak zrobić je lekko i bezpiecznie, szczególnie gdy strój jest dla dziecka – twarde plastiki i ostre krawędzie nie są dobrym kierunkiem.
Broń i rekwizyty z tektury
Najzdrowiej podejść do pirackiej „broni” w humorystyczny sposób. Zamiast kupować tanie plastikowe pistolety, można przygotować miecz, szablę albo pistolet z kartonu. Wystarczy gruba tektura (np. po dużym pudle), ołówek, nożyczki lub nożyk do papieru i farby akrylowe albo plakatowe.
Najpierw warto naszkicować kształt na kartonie: dłuższy, lekko wygięty miecz lub krótszą szablę. Po wycięciu dwóch identycznych elementów dobrze jest je skleić ze sobą, aby całość była sztywniejsza. Rękojeść można okleić taśmą izolacyjną lub materiałem, by lepiej trzymała się w dłoni.
Malowanie to moment, w którym pojawia się charakter. Ostrze można pomalować na szaro lub srebrno, rękojeść na brąz lub złoto. Po wyschnięciu dobrze jest dodać kilka „rysek” ciemniejszym kolorem, żeby nie wyglądało zbyt „płasko”. Ta sama technika sprawdzi się przy prostym pistolecie – wystarczy narysować klasyczny kształt, wyciąć, skleić warstwy i pomalować.
Warto pamiętać, że takie kartonowe rekwizyty są dużo lżejsze i bezpieczniejsze w zabawie. Jeśli trzeba zabrać strój do szkoły lub przedszkola, można nawet umówić się, że miecz zostaje w domu, a zostaje tylko pas, hak i opaska. Strój nadal będzie czytelny, a ryzyko wojenek korytarzowych mniejsze.
Największą „moc” stroju pirata dają detale: szeroki pas, chusta na głowie, opaska na oko i kilka prostych rekwizytów z tektury. Te elementy robią większe wrażenie niż idealnie uszyta koszula.
Opaska na oko to najprostszy element, a jednocześnie bardzo mocny wizualnie. Można ją zrobić na dwa sposoby: z czarnego filcu lub z grubszego kartonu. Z materiału lub kartonu wycina się nieduże kółko albo owal, robi po bokach dwa otworki (np. dziurkaczem), przewleka elastyczną gumkę i dopasowuje długość do głowy. Filc jest wygodniejszy, bo lepiej układa się na twarzy.
Hak zamiast dłoni da się przygotować z plastikowego kubeczka i kartonu lub grubego drutu kreatywnego. W dnie kubka wycina się otwór na dłoń, a do zewnętrznej strony przykleja się wygięty w kształt haka kawałek kartonu owinięty srebrną taśmą lub folią aluminiową. Całość powinna być lekka i na tyle duża, żeby dłoń swobodnie mieściła się w środku.
Kolczyk pirata można „oszukać”, szczególnie jeśli dziecko nie ma przekłutych uszu. Wystarczy duży kółkowy kolczyk na klipsie albo samodzielnie zrobione kółko z drutu kreatywnego lub cienkiego drutu jubilerskiego, delikatnie zaciśnięte na małżowinie. Dla bezpieczeństwa warto obkleić końcówki taśmą, żeby nie drapały skóry.
Makijaż i detale, które robią klimat
Przy stroju pirata makijaż i charakteryzacja mogą być bardzo proste, a efekt i tak będzie widoczny. Wystarczy ciemna kredka do oczu lub eyeliner, brązowy cień i ewentualnie kredka do brwi. Ciemną kredką podkreśla się dolną powiekę jednego oka, delikatnie rozcierając linię palcem, żeby nie wyglądała zbyt „wieczorowo”.
Brązowym cieniem można przybrudzić policzki, skronie i linię włosów – tworząc iluzję opalenizny i „morskiego pyłu”. Kilka plamek i kresek kredką do brwi zamienia się w pieprzyki, drobne blizny czy lekki zarost. Nie musi być idealnie symetrycznie, wręcz przeciwnie – nieregularność podbija klimat.
Przy długich włosach dobrze wyglądają pojedyncze paseczki materiału lub sznurki wplecione w fryzurę. Wystarczy przywiązać je przy gumce lub wsuwce, nie trzeba faktycznie wplatać w całe pasma. U dzieci bezpieczniej sprawdzą się też tymczasowe tatuaże – kotwice, czaszki, żaglowce.
Dobrym detalem są także „skarby” przypięte do pasa: mały woreczek z materiału (na monety z folii), plastikowy kompas, stare klucze, kawałek liny. Nawet jeśli nie będą używane, świetnie wyglądają na zdjęciach i wizualnie „domykają” postać.
Szybka wersja last minute dla zabieganych
Gdy do imprezy zostaje godzina, nadal da się złożyć całkiem sensowny strój. Wystarczą trzy elementy: koszula, chusta na głowie i szeroki pas. Do tego warto dorzucić prostą opaskę na oko z czarnego papieru i gumki recepturki. Jeśli jest czas na jedną rzecz „ekstra”, najlepszy będzie kartonowy miecz lub hak z kubeczka.
W takiej ekspresowej wersji nie ma sensu bawić się w kompletowanie idealnych materiałów. Lepiej sięgnąć po to, co jest w domu: stary szalik zamiast pasa, bandamka zamiast chusty, zwykłe czarne spodnie zamiast stylizowanych rybaczek. Cała tajemnica polega na tym, żeby zadbać chociaż o dwa charakterystyczne akcenty – pas i chusta albo pas i opaska – a resztę „dorysuje” wyobraźnia.